hmm, bez sił. Ogolnie noga podawała przez 0,5h - od 1,5h do 2h, a przez resztę czasu nie. Jakoś bez sił, ale jutro będzie lepiej. Sporo asfaltu dzisiaj.
Miałem jechać 12.30, pojechałem po 14 bo jakoś ciężko mi się było samemu zebrać ... Miało być krótko a wyszło trochę dłuzej : ) Pierwszej 1,5h ok, później czułem głód, bo nie jadłem przed jazdą obiadu <stupid> Najpierw 1h po lesie drózkami, później leśna autostrada : )
Czuć różnicę miedzy Ralphami po 420gram, czy nawet wersją 2.25 na drucie a martketowymi : )
hmm, jak można jechać po 2,5h snu i w jeansach oraz przy katarze .. Do Rakowa z Mastim, jadać ze srednia <23km/h musiałem co chwila czekać, z powrotem sam, chcociaż cięzko się jechało.. dopiero na wieczór noga podawała równo : ) Spokojny trening : )
wróciłem 12.30 do domu po lekcjcach ale jakoś ciężko się było zebrać, szczególnie samemu.. posiedziałem na dworze i o 16 po obiedzie się zebrałem. Od Chańczy do Stopnicy maskara z wiatrem i pogoda wyglądała jakby miało padac, ale Infobot się nie pomylił i nie padało : ). Dość mocno dzisiaj : )