Z Kubą przed 18 po skrzynkę na Destę, później na Pałac. Dwie szybkie skrzyneczki : ) Później chwilę po mieście i do 21 pod blokiem, a jutro do szkoły : <
Sporo po nowych ścieżkach, które często się kończyły i dużo po piachu, więc średnia niższa, ale za to temperatura w górę. Noga już tez wymęczona : ) 1:50:41 51%
O 18 do Kurozwęk po skrzyneczkę z Diabelskiego Kamienia. Skrzyneczka szybko zdobyta, wpisaliśmy się i do domu. Wróciliśmy, pojeździliśmy po mieście. Później wyprostowaliśmy dwa haki i wyczyściliśmy słup ze starych ogłoszeń. Posiedzieliśmy gdzieś do 21 i na kolacje : )
Start 15:40 powrót 19:30 jak już ciemno było : ) Jeszcze gdzieś laczka złapałem, chyba jak zahaczyłem o dziką różę. Na powrocie 10,6C ; ) ale w krótkich nie było zimno, jedynie w palce u stóp. 2:27:09 66%
Już z rekawkami i potowka i grubszymi skarpetkami. Zimno. Trasa tradycyjnie ; ) i jakos mi sie juz nie chce jezdzic .. Wieczorami lubialem a teraz wieczorami zimno ..