Z Kubą przed 18 po skrzynkę na Destę, później na Pałac. Dwie szybkie skrzyneczki : ) Później chwilę po mieście i do 21 pod blokiem, a jutro do szkoły : <
O 18 do Kurozwęk po skrzyneczkę z Diabelskiego Kamienia. Skrzyneczka szybko zdobyta, wpisaliśmy się i do domu. Wróciliśmy, pojeździliśmy po mieście. Później wyprostowaliśmy dwa haki i wyczyściliśmy słup ze starych ogłoszeń. Posiedzieliśmy gdzieś do 21 i na kolacje : )
29 Sierpnia - 7,73km Zmieniłem laczki i wieczorem na skałki, tam chwile posiedzieliśmy. Później chwile z dzikiem siedziałem pod blokiem. Poźniej na stawach z Kaśka Ch. i Judyta. O 21.45 się zebrałem bo sigma pokazywała mi 15c..
31 Sierpnia - 15,85km Ostatni dzień wakacji.. Kupiłem dętkę z accenta. Rozbój w biały dzień - 13,50zł ! No cóż, zapomniałem zamówić z blatami.. Później do Centrum. Później chwilę pod blokiem. Miałem jechać do Kacpra i reszty na pływającą wyspę, ale zanim się zebrałem byli już na Pipale. Na stawy do Krzysia i Moniczki. I tak się dosiadaliśmy do ludzi.. A Krzysiu już z Moniczką nie jest .. To straszne.. Później się zebraliśmy pod blok bo zimno było i po bluzy. I tak się kończą te jakże słoneczne wakacje..