Wyjazd ~19,50 lekko na Chańcze chociaż jakoś lekko się nie jechało. Podjazdy mocno na siedząco bez żadnego odpuszczania. Asfalt cały czas mokry, a kierowcy jakoś nerwowi strasznie i trąbili, że środkiem jedziemy, a tam najbardziej sucho było. Ogólnie dośc chłodno a ja w krtokim stroju : )
Powoli z Dufnerem i Trixterem. Trochę szybkich po lesie, plus mocno podjazd w Szczece (>34km/h) + sporo szybkich zrywów. Na powrocie przez Rytwiany, a od wiaduktu deszczi mimo 17c wcale zimno nie było i nawet przyjemnie się umoczyć ;d
Od Golejowa do Rytwian na wyłączonym pulsaku ;x I pulsak się znowu zacina, np. na 172, chyba poleci na serwis ..
Od kurozwęk na działkę bolał mnie mocno brzuch i pod dośc mocny wiatr więc średnia niziutka 23,8km/h, na powrocie lekko wzrosła, ale nie wiało w plecy tak mocno jak w twarz w poprzednia stronę.. Pełen lajcik ; ) A pulsometr nadal czasami wariuje i pokazuje po 220 ... 0:19:04 27% Kross na traktorach - Racing Ralph Evo 2.25
Czyli na działkę pod wiatr, z działki z wiatrem. Wiało podobnie jak wczoraj, nie miałem chęci na dłuższy trening po wczorajszych podjazdach, szczególnie, że jutro zapowiadają lepszą pogodę. Jakby taka była w marcu to by człowiek się rwał do jazdy : ) a tu pogoda październikowa na początku czerwca...
Szybka przejażdżka z Kubą. Połaniec-Stopnica-Szydłow-Chańcza Do Połańca walka z wiatrem, później wiatr ustał. W Stopnicy średnia idealnie 30km/h, przed Szydłowem 30,5. Później jakieś 15 minut lekki kryzys, a u Kuby od drugiej godziny jazdy. Jazda bez jedzenia. Srednia ładna : ) Przed Chańczą siusiu i fotki : )
Pulsometr głupiał i na wyciszeniu miałem np. 218 ..