Chańcza- Rtywiany - Golejów - Kłoda - Tuklęcz

Sobota, 2 lipca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria >50km, RR 2.25, Samotnie
O 15 przestalo padać, a o 16 wybrałem się na rower.
Najpierw na Chańczę, przez podjazd w Korytnicy coby się zdążyć wyciszyć.
Na Chańczu jakaś impreza na 4-rech wiatrach, większośc samochodów na tablicach TOS, TJE, i kieleckich. Później przez pola, więc średnia spadła o 4km/h i ubrudziłem rower. Tam nikogo się było i na działkę. Rozmiotłem piach na kostce zjadłem 2 jagodzianki i o 18.30 do domu, bo znowu zbierało się na deszcz : (. Dojechałem do domu, "ładna" pogoda więc poleciałem pożarówka do Rytwian, na Pocieszcze oczywiście mnie pies musiał pogonić, później przez las na Golejów, zjazdem na Rytwiany i na Kłodę. Przed Kłodą kolejny pies, tym razem duży zaczął mnie gonić, jednak po zwolnieniu wrócił do trzech dziadków sączących piwo. Powrót przez Tuklęcz. Miałem jeszcze zrobić jedno kółko przez Tuklęcz, ale zaczęły padać pojedyncze krople i wróciłem przez zakład handlu do domu. Niby nic, a jednak 70km do przodu, mimo niesprzyjającej pogody : )

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa oryna

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]