Do Kurozwęk z Kubą

Poniedziałek, 4 lipca 2011 · Komentarze(0)
Telefon od Kuby 16.30 czy jedziemy gdzieś jakby przestało padać?
Odpowiedzieć oczywista - jasne, że tak : )

Koło 18 się zebraliśmy i wyjeżdżając z miasta zaczęło padać, jednak się tym nie przyjmowaliśmy. Wody z asfaltu też pełno na nas leciało : ) W Kurozwękach się zawróciliśmy. Na powrocie przejazd przez błoto, około 500metrów ze średnia 10km/h ?
Gdyby nie to naszą średnia była dość szalona - >30km/h.
Wróciliśmy przemoczeni i brudni : )
A następnego dnia na łańcuchu rdza, jednak wraz z kasetą został on 2 dni później wymieniony na nowy.
A to wszystko przy temperaturze 16,1C :)

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zisie

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]