Trening Połaniec - Chańcza / Interwały
Wtorek, 5 lipca 2011
· Komentarze(0)
O 15 wyszło słońce, wielkie zaskoczenie ; o
Około 16.30 wyjechałem z domu w stronę Połańca.
Do Połańca ładnie z wiatrem, 2 interwały i średnia wyszła ~31,3km/h licząc przejazd przez miasto wyjeżdżając.
Z powrotem pod wiatr, sporo ciężej, również 2 interwały.
W Rytwianach asfalt mokry a przejeżdżając przez miasto zaczęło padać, jednak stwierdziłem, że dopiero ulewa może mnie odsunąć od treningu. OD 3 upustu spokój i do Chańczy pod wiatr. Za Kurozwękami 2, już króciutkie interwały. W Chańczy średnia 30,2km/h jest ok : ). Powrót z wiatrem, od Kurozwęk porządne wyciszenie więc średnia trochę spadła, nie mówiąc już o średniej kadencji : )
Wszystkie interwały kadencyjne, gdyż ostatnio z powodu braku środkowej zębatki jeździłem dość siłowo.
Interwały: 180, 150, 120, 90, 60 ,30 - wszystkie kadencyjnie
Około 16.30 wyjechałem z domu w stronę Połańca.
Do Połańca ładnie z wiatrem, 2 interwały i średnia wyszła ~31,3km/h licząc przejazd przez miasto wyjeżdżając.
Z powrotem pod wiatr, sporo ciężej, również 2 interwały.
W Rytwianach asfalt mokry a przejeżdżając przez miasto zaczęło padać, jednak stwierdziłem, że dopiero ulewa może mnie odsunąć od treningu. OD 3 upustu spokój i do Chańczy pod wiatr. Za Kurozwękami 2, już króciutkie interwały. W Chańczy średnia 30,2km/h jest ok : ). Powrót z wiatrem, od Kurozwęk porządne wyciszenie więc średnia trochę spadła, nie mówiąc już o średniej kadencji : )
Wszystkie interwały kadencyjne, gdyż ostatnio z powodu braku środkowej zębatki jeździłem dość siłowo.
Interwały: 180, 150, 120, 90, 60 ,30 - wszystkie kadencyjnie


