Miałem pojechać na działkę koło 18, dla rozluźnienia po
wczorajszym rajdzie Może pierwszy kilometr coś czułem po wczoraj, ale później to lajtowo - dobre wyciszenie. Na zagrodach patrze jadą stare samochody, te same które o 16 odjechały z rynku z mojego miasta, jednak nie zdążyłem ich zobaczyć. Myślę, pewnie są w Pałacu u Popiela. Wjeżdżając pod górkę powoli, coś mi chrobotało, jakby przerzutka, ale nie przejmując się pojechałem dalej. Wjechałem patrze, faktycznie są, na budce z opłatami nikogo nie ma więc wjeżdżam. Cyknąłem kilka fotek i na działkę. Wyjeżdżając zatrzymałem się, patrze, jedna szprzycha lata luźno, urwana około 1cm od piasty a nie przy nyplu ; o. Wykręciłem ją, schowałem do spodni, bo po cywilu byłem i pojechałem dalej. Na wsi wymieniali słupy i druty z prądem, z pięciu nieizolowanych na jeden i z kilkoma przewodami, izolowany.
Obejrzałem kolory w pokoju i pojechałem na Chańczę, chcąc znaleźć
skrzynkę.Po 20 minutach, pojechałem do domu, nie miałem ochoty na szukanie, do tego wiało dość mocno i zapowiadali burzę i grad, więc pojechałem do domu. Dzięki GPS-owi wiem w granicach 10 metrów, gdzie jest skrzynka. Na Chańczy się często bywa to kiedyś się ją znajdzie. Powrót z mocnym wiatrem w plecy.


Fiat 850 Sport Spider 1970, Włochy, 903cm3

Citroen DS23 1972, 2300cm3




FSO Syrena 104, Polska, 899cm3



Citroen DS23, Francja, 2300cm3


Miejscowy Fiat 125P

Zmiana kabli:
